Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Europa czeka na swojego zbawcę. Tylko, że kogoś takiego nie ma. Nie ma papieża, który wezwałby do obrony cywilizacji, nie ma króla, który stanąłby na czele krucjaty, nie ma… krzyża nad Europą. Europa podcięła korzenie, z których wyrastała, stało się to, przed czym przestrzegał św. Jan Paweł II. Przeżarty konsumpcjonizmem i dewiacjami kontynent dogorywa. Czy spełni się wizja bł. Marka Rocco, który w XIX wieku prorokowała, że Polska po raz drugi uratuje Europę przed inwazją islamu?
10.09.2015r.


Przeżywamy islamski najazd na Europę. To nie metafora, ani żart. Tysiącami napływają do nas mieszkańcy państw islamskich. Kiedy wczoraj usłyszałem, że granicę austriacką przekroczyło w ciągu jednego dnia 6 tys. Saracenów pomyślałem sobie „a Sobieski gdzieś się zapodział”. Tymczasem Austriacy witają najeźdźców chlebem i solą, gromiąc wszystkich, którzy nie chcą otworzyć drzwi „uchodźcom”. Papież też jakby zapomniał, że planowana przez Kara Mustafę inwestycja budowy stajni w Bazylice św. Piotra jest ciągle aktualna. Może przekonał Jego Świątobliwość fakt, że koni już nie ma, a samochody da się jakoś przeżyć. Wzruszony zdjęciami utopionego dziecka (trochę dziwne, że z całej rodziny uratował się tylko tatuś) wzywa, żeby każda parafia przyjęła uchodźcę. Jakoś umknęła papieskiej uwadze, że w pierwszej fazie ucieczek zamordowano chrześcijan, którzy w czasie sztormu zaczęli modlić się na pontonie. Cóż, chłopcy okazali się być mniej ekumeniczni i hasło, że wszyscy wierzymy w tego samego Boga ich nie przekonało.

W tym całym szale pomagania biednym uchodźcom bogate państwa islamskie milczą niczym grób proroka. Kuwejt, ani Arabia Saudyjska, ani Emiraty Arabskie ani myślą wspierać swoich pobratymców, choć w hotelach dla giaurów montują klamki ze złota. Czy to nie dziwne? Nie, jeśli się weźmie pod uwagę, że mniej więcej od VII wieku walka z chrześcijaństwem i stworzoną na fundamencie katolickim cywilizacją była naczelnym celem monarchii muzułmańskich. Miewaliśmy z tymi królestwami lepsze lub gorsze stosunki, ale cel był zawsze ten sam – „Allah akbar i do przodu”.  Zatem bogaci Arabowie są zdaje się zadowoleni, że eksportują do Europy swój najlepszy towar – rewolucje islamską.

Dlaczego jednak Europa skapitulowała? Dlaczego nie wyciągają lekcji z sytuacji we Francji, gdzie do niektórych dzielnic policja boi się wjeżdżać, gdzie na ulicach płoną samochody, kiedy tylko państwo zepsuje humor braciom muzułmanom? Już teraz w norweskich więzieniach zdejmują krzyże z okazji ramadanu, już teraz utrzymanie kościoła na terenie zdominowanym przez muzułmanów graniczy z cudem, już teraz musimy się tłumaczyć dlaczego nie chcemy kolejnych meczetów. Po co nam więc kolejne problemy? Należy wspomnieć również o kosztach, jakie ponoszą europejscy podatnicy utrzymując przybyszów z południa. Czytałem kiedyś w „Najwyższym czasie”, że jeden z czarnoskórych gentelmanów, świeżo przybyły z czarnego lądu do Danii, otrzymywał comiesięczny socjal przewyższający pensję tamtejszego premiera. Dlaczego więc Europa otwiera drzwi?

Być może podobnie jak arabskim szejkom, europejskim mędrcom zależy na unicestwieniu cywilizacji chrześcijańskiej i jest to swoiste szczytowanie filozofii multi-kulti, a być może jest to zwyczajna słabość, tchórzostwo i podobnie jak w XVII wieku przywódcy Europy bezradnie patrzą na zbliżającą się falę czekając, aż ktoś ich przed nią osłoni. Niektórzy prawicowcy widzą w tym nadzieję na likwidację pedalstwa. Zastanawia mnie tylko, dlaczego ci ludzie rycerskiego ducha spod znaku korony polskiej sami się za to nie biorą? Tym przypomnę to lekarstwo działa jak chemia – zabija komórki rakowe, ale niszczy również zdrowy organizm.

Europa czeka na swojego zbawcę. Tylko, że kogoś takiego nie ma. Nie ma papieża, który wezwałby do obrony cywilizacji, nie ma króla, który stanąłby na czele krucjaty, nie ma… krzyża nad Europą.  Europa podcięła korzenie, z których wyrastała, stało się to, przed czym przestrzegał św. Jan Paweł II. Przeżarty konsumpcjonizmem i dewiacjami kontynent dogorywa. Czy spełni się wizja bł. Marka Rocco, który w XIX wieku prorokowała, że Polska po raz drugi uratuje Europę przed inwazją islamu? Nie wiem, nie widzę w Polakach tej siły, którą mieli w wieku XVII lub choćby XIX, ponadto rządzą nami durnie i jurgieltnicy. Z drugiej jednak strony jesteśmy jedynym krajem europejskim, przyznającym się otwarcie do Chrystusa (choć i z tym ostatnio różnie bywa), nasz Prezydent daje publiczne świadectwo wiary, zawsze też najlepiej mobilizowaliśmy się w sytuacjach zagrożenia.

 

Niech więc się stanie.

 

/AK/

wrzesień 2015 r.




Komentarze
#1 | Giaur dnia 12.09.2015
Nie ma? Więc, czy zdąży wyjść Eliasz?
#2 | Kazia dnia 09.09.2015
Koniec demokracji zaczyna się przymus http://wiadomosci...;_ticrsn=3 Podobno azylanci mają być rejestrowani w kraju, do jakiego ich przydzielono. I pewnie nie będzie wolno im go opuścić i przenieść się do innego. Ciemno widzę integrację muzułmanów, nie lubimy gett zatem albo obcy się zasymilują albo czeka ich ciężkie życie w naszym kraju. Ale mam nadzieję że po wyborach nasz rząd ściągnie Polaków ze Wschodu i nie zgodzi się na dyktat Brukseli.
#3 | Artur dnia 09.09.2015
Świetny tekst. Co do Arabii Saudyjskiej to jednak zaoferowała ona pomoc - wybuduje w Niemczech 30 meczetów:

http://www.faz.ne...89932.html.

Ja tylko dodam, że jest jeszcze druga strona medalu. Oni wszyscy chcą do Niemiec. Bogu dzięki. A Niemcy - no cóż.. Moja babka zawsze mówiła "Pan Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy". Niemcy sobie wykombinowały żeby pod płaszczykiem nowego projektu "Mitel Europa" dorobić się na frajerach którzy uwierzyli w ideę Unii Europejskiej. Na frajerach, germanofilach i swoich agentach. Wyszło jak wyszło. Swoją drogą rodzi się inne pytanie. Czy czasami nie jest tak, że za naszą zachodnią granicą powstaje nowe państwo islamskie? Bo jeśli tak to ten problem, a nie problem przyjmowania uchodźców, powinien być największym problemem naszego rządu. I służb, tylko czy my mamy jeszcze służby? Przecież Polska istnieje tylko teoretycznie a nasze służby nie są w stanie ochronić najwyższych rangą polityków przed nagrywaniem ich prywatnych rozmów...

Trochę się rozpisałem ale dziękuję za ten wpis. Pozdrawiam
#4 | Kazia dnia 09.09.2015
Giaurowie nie są tak bezradni jakby się Islamistom marzyło. U nas nawet nasi polscy muzułmanie nie palą się do przyjęcia imigrantów. A poza tym jesteśmy tak nietolerancyjni, zacofani, wsteczni że szkoda aby muzułmanie mieli przeżywać traumę. Niech jadą na Zachód, do krajów oświeconych. Nasz ciemnogród nie jest przygotowany na takie akcje. Czuję, że jeszcze parę wezwań do przyjęcia obcych i kosy oraz widły pójdą w ruch Smile

Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną