Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Z formacji wschodnich bezpośredni udział w sierpniowych walkach wokół Warszawy brali jedynie żołnierze Bałachowicza. Reszta wiązała siły wroga na terytorium ukraińskim bądź stała w gotowości bojowej, ustalając szczegóły swego uczestnictwa. Obecnie zapomina się o tych nieznanych przecież żołnierzach, wobec których Polska nie do końca wywiązała z zawartych sojuszy.
15.08.2014r.


Bitwa z 15 sierpnia 1920 r. była jedną z najważniejszych w dziejach świata, jest wielkim sukcesem polskiego wojska. Należy jednak pamiętać, że po naszej stronie walczyły również oddziały złożone z Ukraińców, Kozaków a nawet Rosjan. Z Ukrainą zawarto nawet w tym celu umowę polityczną i wojskową tworząc formalny sojusz antyrosyjski z rządem Semena Petlury. Na tej podstawie powstały dwie dywizje ukraińskiej piechoty: jedna w Brześciu Litewskim (płk. Marka Bezruczki), druga – koło Kamieńca Podolskiego (płk. Ołeksandra Udowyczenki), które wzięły udział w ofensywie kijowskiej.

W marcu do Brześcia przybył z 800-osobowym oddziałem generał Stanisław Bułak-Bałachowicz, Rosjanin, który postanowił wziąć udział w wojnie z bolszewikami. Spory odział Kozaków przywiedli esaułowie Wadim Jakowlew i Aleksandr Salnikow, powiększony potem o dezerterów z Armii Konnej Budionnego. Ostatecznie z wszystkich tych ochotników uformowała się 3 armia rosyjska składająca się z dwóch dywizji: piechoty i jazdy, która wprawdzie w całości nie zdążyła wziąć udziału w wojnie bolszewickiej, lecz składała się z gotowych do walki żołnierzy liczących prawie 40 tysięcy w tym blisko 30 tysięcy Ukraińców, 6 tysięcy żołnierzy w grupie gen. Bułak-Bałachowicza, 2 tysięcy kozaków i prawie 6 tysięcy żołnierzy rosyjskich.

Należy dodać, że w ofensywie warszawskiej po naszej stronie potykali się także Kozacy tworzący  Samodzielną Brygadę Kozaków Dońskich dowodzonych przez esauła Aleksandra Salnikowa włączonych w formację polskiej 3. Armii gen. ppor. Zygmunta Zielińskiego, a druga brygada kozacka esauła Jakowlewa walczyła od połowy sierpnia, od momentu decydującego w składzie 6. Armii polskiej zajmując siły Tuchaczewskiego,  odciągając jego oddziały od Warszawy. Oprócz nich potykała się z wrogiem trzecia brygada kozaków dońskich pułkownika Duchopielnikowa, która również przyłączyła się do wojsk polskich. Towarzyszyły im pojedyncze niedobitki pochodzące z 5 polskiej dywizji piechoty, które dotarły z tajgi syberyjskiej. Swój stan bojowy zawdzięczały rosyjskiemu generałowi W.O. Kappelowi, który umiejętnie doprowadził ich do Polski. Po zakończeniu wojny polsko-bolszewickiej większość tych obcych formacji przyłączyły się do armii Petlury i podzieliły jego los.

Z legionów wschodnich bezpośredni udział w sierpniowych walkach wokół Warszawy brali jedynie żołnierze Bałachowicza. Reszta wiązała siły wroga na terytorium ukraińskim bądź stała w gotowości bojowej, ustalając szczegóły swego uczestnictwa. Obecnie zapomina się o tych nieznanych przecież żołnierzach, wobec których Polska nie do końca wywiązała z zawartych sojuszy.

Po ustaniu wojny, wyniszczone państwo polskie 12 października 1920 r. w Rydze podpisało z Rosją Sowiecką zawieszenie broni, pominięto w podpisanych rokowaniach, mimo wcześniejszych obietnic punkty dotyczące Ukraińskiej Republiki Ludowej. Polska strona oficjalnie zerwała kontakty ze stroną ukraińską i miała nie wspierać jej dążeń niepodległościowych. Wojska ukraińskie zatem, na własną rękę podjęły samodzielne działania mając na celu wyzwolenie Ukrainy. Polacy wspierali ich ale nieoficjalnie, przed samą ratyfikacją zawieszenia broni polska jazda dokonała ataku na Korosteń by ułatwić pochód armii ukraińskiej, dostarczyli im także 40 wagonów uzbrojenia, a polska pomoc militarna dołączyła w formie  oddziałów skupionych w Grupie Ochotniczej dowodzonej przez ppłk Walerego Sławka. Podpisane zapisy Traktatu Ryskiego w formie podpisanej 18 marca 1921 roku zakazywały jednak organizacji w Polsce Armii Ukraińskiej mającej walczyć przeciwko bolszewikom. Pozostające w Polsce odziały, dotąd sojusznicze, zostały internowane. 15 maja 1921 r. Józef Piłsudski miał świadomość tej gorszącej sytuacji, dlatego wizytując obóz internowania w Szczypiornie, wygłosił do ukraińskich oficerów słynne: „Ja Was przepraszam, Panowie. Ja Was bardzo przepraszam.”

Obozy internowania ostatecznie rozwiązano w 1923 r. Żołnierze Ukraińskiej Republiki Ludowej rozpierzchli się po świecie, cześć z nich została w Polsce, otrzymując status oficerów kontraktowych. Wydarzenia lat 1919 – 1923 posiały jednak uczucie żalu w świadomości ukraińskiej, powodując nieufność, która odpowiednio podsycana przerodziła się we wrogość, która 20 lat później była jedną z przyczyn doprowadzającej do tragedii.

 

http://ioh.pl/artykuly/pokaz/kozacy-rosjanie-i-ukraicy-po-stronie-polskiej-w-wojnie--r,1044  

 

 /Kazia/

 

 

Nasze artykuły


 

Polecamy na podobny temat

 

Refleksje po 15 sierpnia 2013

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=3984

 

Wojna polsko - bolszewicka 1920 roku i zbrodnia katyńska w propagandzie komunistycznej Polski, jako modelowy przykład manipulowania historią

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2923

 

Mariusz Patelski: gen. Rozwadowski i kpt. Cooper. Amerykańscy sojusznicy w wojnie polsko-bolszewickiej

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2271


Komentarze
#1 | Kazia dnia 16.08.2014
Redzi301, dziękuję, czasem wymyślam takie tematy aby samemu się przy okazji jeszcze czegoś jeszcze dowiedzieć.
Pozdrawiam
#2 | redzi301 dnia 16.08.2014
Bardzo ciekawy tekst , dzięki takim faktom wiedza się pogłębi i temat Bitwy Warszawskiej staje się jeszcze bardziej ciekawy , a człowiek często myśli że wiedza którą posiada jest wystarczająca , a tu proszę .
Interesujący tekst Kaziu
Pozdrawiam
#3 | Kazia dnia 15.08.2014
Dziękuję Arturze, nie zawsze mi wychodzi ale staram się pisać odpowiednio do miejsca. Pozdrawiam
#4 | Artur dnia 15.08.2014
Ciekawe fakty - podoba mi się bo zawsze masz takie unikalne spojrzenie na ważne wydarzenia historyczne. Pozdrawiam
#5 | Ka dnia 15.08.2014
Fajnie że przypominasz, historii nigdy za dużo.
Pozdrawiam
#6 | Kazia dnia 15.08.2014
Jacku, dlatego przy mądrych rządach może dałoby się zbudować nasze relacje na zdrowych podstawach o ile tamta strona wyciągnie wnioski z tego co się stało w przeszłości.
Pozdrawiam
#7 | Jacek Mruk dnia 15.08.2014
Nieliczne takie przypadki przyczyniły się do braku zaufania, a kto wie czy nie rewanżu w czasie drugiej wojny.
Pozdrawiam
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną