Nasze Radio Logos nadaje. Program na 29.07.2016: L. Żebrowski: Geopolityczna wizja granicy zachodniej w NSZ, cz. 1 - godz. 00:30, 8:00, 15:30, 23:00. L. Żebrowski, cz. 2 - godz. 1:30, 9:00, 16:30, 24:00. Wywiad z prof. T. Marczakiem - godz. 2:30, 10:00, 17:30. S. Srokowski, F. Trusiewicz: 73 Rocznica Krwawej Niedzieli, cz. 1 - godz. 3:30, 11:00, 18:30. S. Srokowski, F. Trusiewicz, cz. 2 - godz. 4:30, 12:00, 19:30. Ks. T. Isakowicz - Zaleski: Homilia na Mszy Św. w intencji Ofiar ludobójstwa - godz. 5:30, 13:00, 20:30. Debata: Quo Vadis - Europo, cz. 1 - godz. 6:00, 13:30, 21:00. Debata, cz. 2 - godz. 7:00, 14:30, 22:00. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

W latach dziewięćdziesiątych parokrotnie mówiono mi, że niektórzy liderzy solidarnościowi zasiadający przy Okrągłym Stole mają pewne poczucie lojalności wobec osób, z którymi rozmawiali. Zawsze mnie denerwowało, że bardziej czuli się zobowiązani wobec komunistycznego partnera, niż wobec swoich „towarzyszy broni, z lat osiemdziesiątych.
13.02.2014r.


Przed rozpoczęciem obrad „Okrągłego stołu” była tzw. Magdalenka. O tym, czym było jedno i drugie wydarzenie dla Lecha Kaczyńskiego wszystko mówi komentarz, jaki mu się wydarł do Krzysztofa Wyszkowskiego. Wyszkowski wspominał kiedyś, jak to w trakcie trwania „Okrągłego Stołu” spotkał przypadkiem Lecha Kaczyńskiego, a ten szczerze mu się zwierzył: „To, co tam się dzieje, staje się już nie do wytrzymania. Mam tego dość i chyba się z tego w ogóle wycofam” i dalej, po chwili milczenia: „słuchaj, to, co tam wyprawia Geremek, jest nie do opisania. On ma ręce po łokcie w gównie!”1. Trudno o dobitniejszą opinię, bardziej dosłowną.

Rozmowy w Magdalence, w ośrodku wypoczynkowym MSZ, ustaliły porządek i kierunek późniejszych obrad okrągłostołowych mających miejsce w Pałacu Namiestnikowskim. O przystąpieniu do rokowań zdecydowano ponad pół roku wcześniej, w sierpniu 1988 r., to z ich powodu zduszono wtedy falę strajków, która rozlała się po kraju, począwszy od Śląska, a po wybrzeże kończąc.

Trwał strajk a równolegle toczyły się rozmowy pomiędzy przedstawicielami władzy i opozycją. W imieniu tych ostatnich występował prof. Andrzej Stelmachowski, po drugiej stronie byli Józef Czyrek i Stanisław Ciosek, a pośrednikiem pomiędzy nimi stał się ks. Alojzy Orszulik, dyrektor Biura Prasowego Episkopatu. Strona solidarnościowa domagała się legalizacji NSZZ „Solidarność”, wolności stowarzyszania się, a w zamian zadeklarowała „współdziałanie na rzecz wyjścia z kryzysu”. Po tym jednak, gdy gen. Czesław Kiszczak wyraził gotowość podjęcia rozmów z opozycją, a podsunął pomysł, że może powinny one przybrać formę „okrągłego stołu”, ale bez udziału „osób odrzucających porządek prawny i konstytucyjny PRL”, Lech Wałęsa 29 sierpnia w wydanym oświadczeniu przyjął propozycję, uznając, że może „bez stawiania warunków wstępnych przystąpić do rozmów z władzami w imieniu „Solidarności”, obiecał też zawiesić strajki o ile dialog z władzą „otworzy perspektywę rozwiązania naszych problemów”. Po wymianie stanowisk, 31 sierpnia w willi MSW przy ulicy Zawrat w Warszawie doszło do spotkania Lecha Wałęsy z gen. Czesławem Kiszczakiem i Stanisławem Cioskiem w obecności biskupa Jerzego Dąbrowskiego. Obie strony potwierdziły wcześniejsze zobowiązanie i Lech Wałęsa obiecał przerwać akcję strajkową 2. Mimo poczucia upokorzenia, w atmosferze rozgoryczenia, przywódcy strajku uchwalili zakończenie protestu od 1 września.

Na początku 1989 r. rozpoczęto zatem serię spotkań w Magdalence, a to, co tam się działo po czasie zostało uznane za spiskowe, tajne doporozumienie, które w skutkach zaważyło nad kształtem IIIRP. Czy wszyscy biorący udział w obradach zadawali sobie sprawę, w czym im przyszło uczestniczyć? Na pewno nie, wydaje się, że wielu z nich przystępując do rokowań nie miało świadomości, w czym przyszło im brać udział. Lech Kaczyński, który uczestniczył i w negocjacjach w Magdalence, a potem zasiadał też przy Okrągłym Stole, na pytanie Jacka Karnowskiego w 20 rocznicę Okrągłego Stołu tak określił, czym były według oba te wydarzenia: „to było konieczne posunięcie taktyczne, które przyniosło sukces stronie społecznej, czyli Solidarności reprezentującej wtedy wolę większości społeczeństwa. Natomiast w sferze interpretacji... znaczy co innego są same fakty. 

Okrągły Stół miał swój przebieg, swoją dramaturgię, tam były chwile spięć, zakrętów, odwoływania się do spotkań w Magdalence, rozładowanie tych napięć, krok po kroku różne sprawy się załatwiało, niektóre sprawy, które wydawały się trudne do załatwienia, załatwiało się łatwo, niektóre, które się wydawały oczywiste, załatwiało się bardzo trudno. 

Natomiast później była pewna interpretacja Okrągłego Stołu jako takiej umowy między równouprawnionymi dwoma elitami - społeczeństwo się nie liczy, jedna elita zagwarantowała drugiej, że z czasem ona straci władzę, ale nic, włos jej z głowy nie spadnie, jeszcze do tego będzie miała przywileje ekonomiczne, w nowym ustroju będzie mogła zająć miejsce w tych górnych warstwach społecznych.  Otóż nie było takiej umowy przy Okrągłym Stole i tego rodzaju interpretacja jest fatalna i to w dwóch wymiarach, bo z jednej strony zaciekli wrogowie Okrągłego Stołu, którzy są i dzisiaj na pewno tego rodzaju opinie będą prezentowane na konferencji, która się niedługo zaczyna w Pałacu Prezydenckim... Te osoby uważają, że tam był jakiś spisek w Magdalence, że tam po cichu między sobą pewne sprawy uzgodniono. Nie, byłem uczestnikiem wszystkich tych posiedzeń i mówię jasno: nie. Ale z kolei inni mówią: skoro wtedy zawarliśmy taką umowę, to nie ma mowy o rozliczeniach, to ci, którzy pozbawiali praw innych i to działając w imieniu obcego mocarstwa, czyli Związku Radzieckiego, teraz są takimi samymi dobrymi obywatelami, jak wszyscy pozostali?  Inaczej mówiąc, Okrągły Stół zamknął raz na zawsze pewien etap, wszystko należy zaczynać od początku, tylko tak się przypadkowo składa, że ci ludzie dawnego systemu z dziesiątków powodów mają dużą przewagę nad tymi ludźmi pozostałymi. I tymi, którzy się angażowali w walkę solidarnościową, i tą większością, która nie angażowała się w walkę, ale nie popierała komunizmu 3.

W książce „O dwóch takich… Alfabet braci Kaczyńskich”, obaj bracia Kaczyńscy, wtedy Prezydent i Premier odpowiadali na pytania dwóch dziennikarzy: Michała Karnowskiego i Piotra Zaremby.  W wywiadzie poruszono też sprawę Magdalenki i Okrągłego Stołu 4. Kaczyńscy przyznali, że umowa jaką ówczesna władza zawarła z opozycją zawierała też elementy, które dawały komunistom wiele niesłusznych przywilejów:

„Jarosław Kaczyński: W ramach tej umowy logicznie mieściło się i to, że partnera, z którym się rozmawia nie wsadza się do więzienia. Ten sposób myślenia potwierdzają późniejsze wypowiedzi Jacka Kuronia. Kuroń domagając się przestrzegania umów Okrągłego Stołu powoływał się na swój honor. Kiszczak mógł być przekonany, że porozumienie przy Okrągłym Stole gwarantuje mu nietykalność. (...) Przy Okrągłym Stole powstał układ, który miał uniemożliwić ukaranie komunistów za ich działalność w latach osiemdziesiątych, a być może i za wcześniejsza działalność.
Jest jeszcze cos, co zapewnia komunistom bezkarność - szantaż. (...) Komuniści maja dostęp do znacznie większej ilości materiałów kompromitujących, niż miał Macierewicz
.

Lech Kaczyński: Przy Okrągłym Stole nie było żadnej umowy dotyczącej przejęcia władzy przez Solidarność. Była natomiast próba namówienia opozycji do udziału we władzy – wzięcia kilku resortów w rządzie komunistycznym. Były tzw. „półmagdalenki” na górze pałacyku, czy u Rejkowskiego na Żoliborzu, ale to nie były żadnego tajne porozumienia. Przy Okrągłym Stole została ustanowiona nowa równowaga. Wcześniej równowaga opierała się na zasadzie ubezwłasnowolnienia społeczeństwa. Solidarność wywalczyła w tych negocjacjach prawo do stowarzyszania się ludzi i działalności związkowej oraz w parlamencie możliwość blokowania prawa tworzonego wbrew nam.

Michała Karnowskiego i Piotra Zaremby: A co było dorozumiane?

Jarosław Kaczyński: Dorozumiane  było powiedzenie komunistom: możecie brać, możecie kraść. Istotą porozumień było to, że zostaje stary aparat ujęty tylko w ramy praworządności, zgodnie z zasadą, że nie będzie już mógł dowolnie interpretować prawa.

Lech Kaczyński: - Spytałem Geremka wprost: „Czy to znaczy, że oni mogą wszystko brać, całą własność?”. A Geremek: „No dobrze Leszku to zrozumiałeś” (…)W latach dziewięćdziesiątych parokrotnie mówiono mi, ze niektórzy liderzy solidarnościowi zasiadający przy Okrągłym Stole maja pewne poczucie lojalności wobec osób, z którymi rozmawiali. Zawsze mnie denerwowało, że bardziej czuli się zobowiązani wobec komunistycznego partnera, niż wobec swoich „towarzyszy broni", z lat osiemdziesiątych”.

Trudno o dokładniejsze wyjaśnienie istoty umów Magdalenki, przypieczętowanych najpierw ustaleniami spisanymi przy Okrągłym Stole a potem „grubą kreską” Tadeusza Mazowieckiego. Przyrzeczony wtedy stan rzeczy trwa do dziś, jest konserwowany i wydaje się nienaruszalny. Paradoksalnie Lech Kaczyński, który brał, oprócz Tadeusza Mazowieckiego, udział we wszystkich posiedzeniach Okrągłego Stołu a także w spotkaniach w Magdalence, zachował jasne poczucie miejsca stron biorących udział w rozmowach, odrębność władzy i opozycji, nie mylił przedstawicieli ustroju totalitarnego inspirowanego z zewnątrz z Moskwy z współtowarzyszami z „konspiracji”, z tymi, którzy im zaufali i czekali z nadzieją na wynik obrad.

Tę nadzieję uwieczniły zdjęcia wykonane w Magdalence przez obserwujące wszystko służby. W 2002 roku Czesław Kiszczak przesłał Lechowi Kaczyńskiemu, Prezydentowi Warszawy kopertę zawierającą 8 zdjęć operacyjnych wraz z kurtuazyjnym listem. Jak potem wspominał Prezydent, w 2009 r. „To był pierwszy i jedyny list, jaki w życiu dostałem od ministra Kiszczaka” 5. Na twarzy przyszłego prezydenta maluje się zapał i właśnie nadzieja…

 

Czy mit o tajnych paktach przy Okrągłym Stole to fikcja? Jeszcze jedna teoria spiskowa? Okazuje się, że jednak obok kontaktów oficjalnych, w sekrecie dogadywano się w mniejszym gronie, o czym zdawał relację w marcu 1989 r. na posiedzeniu Biura Politycznego KC PZPR Czesław Kiszczak: „Równolegle z szeroką falą rozmów w zespołach i podzespołach »okrągłego stołu« ukształtował się odrębny, poufny nurt dialogu. Miał on formę spotkań roboczych w wąskim gronie z udziałem Wałęsy oraz obserwatorów strony kościelnej". Kiszczak miał zapewne na myśli rozmowy prowadzone w „obiekcie specjalnym" numer 135 w Magdalence. Po tym, gdy do tego sekretnego podzespołu doszedł Michnik, ustalenia te weszły w nową fazę.  Szef bezpieki gen. Henryk Dankowski docenił rolę Michnika i obok Geremka i Mazowieckiego nazywał „głównym architektem polityki opozycji w trakcie Okrągłego Stołu". Komunistom przypadły do gustu zabiegi Michnika na rzecz porozumienia i to takiego, które głosiło „konieczność rezygnacji z tzw. rozliczania za czas stanu wojennego, aby nie psuć atmosfery i nie dawać do ręki konserwie partyjnej broni”. Przypieczętowaniem nowego otwarcia był toast podczas jednej ze wspólnych biesiad wygłoszony przez Michnik do Kiszczaka „Piję, panie generale, za taki rząd, gdzie Lech będzie premierem, a pan ministrem spraw wewnętrznych". Ostatecznie stanęło za haśle „Nasz premier, wasz prezydent.6”

Wobec strony opozycyjnej, o czym nie wiedzieli wtedy Kaczyńscy, służby prowadziły operację pod kryptonimem „Brzoza”, jedną z osób, które nią kierowały był Aleksander Makowski, który niedawno przypomniał o sobie atakiem na Antoniego Macierewicza. Zadaniem dla służb była eliminacja radykalnych postulatów i dialog tylko z pewną częścią opozycji, określaną „konstruktywną”. Fraternizacja i „zblatowanie”, które jednak wtedy nastąpiły dały skutki, należy do nich bezkarność zbrodniarzy stanu wojennego, ciche przyzwolenie na niszczenie archiwów i dopuszczenie do przejęcia majątku przez oligarchię PZPR, czego koronnym przykładem jest Stocznia Gdańska.


1. Sławomir Cenckiewicz, Adam Chmielecki, Janusz Kowalski, Anna K. Piekarska, Lech Kaczyński, Biografia Polityczna 1949-2005, Poznań 2013, s. 373-374


2. Arkadiusz Kazański, Majowe stoczniowe dni, „Magazyn Solidarność”, 2008 (nr 5) 


3. Wywiad Jacka Karnowskiego z Lechem Kaczyńskim w Polskim Radio z 06.02.2009 r. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,L-Kaczynski-mowie-jasno-nie-bylo-spisku-w-Magdalence,wid,10823015,wiadomosc.html?ticaid=11229a


4. Karnowski Michał, Zaremba Piotr, O dwóch takich… Alfabet braci Kaczyńskich, Poznań 2010, s. 175, 179


5. Jaś Zaborowski, Lech Kaczyński w obiektywie generała Kiszczaka http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/lech-kaczynski-w-obiektywie-generala-kiszczaka,85022.html


6. Sławomir Cenckiewicz, Magdalenka. Teoria spiskowa, która okazała się prawdą, „Rzeczpospolita” z 18. 10. 2013 r. http://www.rp.pl/artykul/1058043.html

 

/Kazia/

 

Nasze artykuły


 

Polecamy na podobny temat

 

M: Andrzej Kołodziej dla pomniksmolensk.pl: Nazywam to zdradą. Grupa ludzi z opozycji uwiarygodniła komunistów i zagwarantowała im bezpieczeństwo

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2072

 

Z płytoteki Andrzeja - Anna Walentynowicz w Węgrowie: Wałęsie przyznano Nagrodę Nobla za agenturalną działalność

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=1056

 

Z płytoteki Andrzeja - Historia Polski według Andrzeja Gwiazdy

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=1123

 

Koman Wincenty - Magdalenka: Wałęsa ukrywał treści rozmów

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=1051

 

Geremek obiecał „nigdy nie zgodzimy się aby Jaruzelski był prezydentem” - spotkanie z Krzysztofem Wyszkowskim - nasza relacja foto i wideo (cz.1/2)

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=1944

 

Szyfrogram enerdowskiego dyplomaty

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=4540


Komentarze
#1 | Wincenty Koman dnia 14.02.2014
Jacku, Panie Arturze, Kaziu, Zuzanno!

Nie mogłem wcześniej uczestniczyć w dyskusji, wydaje mi się, że słowa Tadeusza Szczudłowskiego z dnia 29.08.1988 r., załatwiają różnice zdań: "Aby uratować naszą Ojczyznę, wcześniej czy później, musimy zdecydowanie sięgnąć po swą podmiotowość i niepodległość. A trzeba wiedzieć, że obecne zawołanie młodego pokolenia „NIE MA WOLNOŚCI BEZ NIEPODLEGŁOŚCI”. I cała w tym nadzieja, bo żadna ze spraw polskich nie może być pozytywnie i na trwałe rozwiązana, dopóki nie będziemy gospodarzami we własnym domu, dopóki nie przestaniemy być prowincją Związku Sowieckiego."

Tutaj Pan Artur pięknie zauważył odnośnie współpracy naszego Premiera z rosyjskim przeciwko naszemu Prezydentowi, czyli czapa Moskwy istnieje dalej. Jak do tego doszło oddają słowa Tadeusza Szczudłowskiego wypowiedziane w formie protestu do Lecha Wałęsy, 30.08.1980 r.: "30 sierpnia 1980, Komisja Rządowa wspólnie z Zespołem Doradców i przedstawicielem Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego Andrzejem Gwiazdą obradowała nad ostateczną wersją tzw. Porozumienia. Obrady, zgodnie z postanowieniem MKS, miały być w całości nagłośnione przez głośniki na terenie całej Stoczni.

Tymczasem w pewnym momencie nagłośnienie obrad na jakiś czas wyciszono. W związku z tym Tadeusz Szczudłowski zwrócił się do obsługi radiowęzła, jaka jest tego przyczyna?

Uzyskał odpowiedź, że takie było polecenie! My tylko wyciszyliśmy obrady w głośnikach. Natomiast rozmowy, w tym czasie wyciszenia, są nagrane na taśmie. Tadeusz Szczudłowski poprosił o udostępnienie taśmy z nagraniem rozmów z tego okresu wyciszenia.

Usłyszał, co ustalono: odnośnie pkt. 1., podpunkt 2. „Tworząc nowe, niezależne, samorządne związki zawodowe, MKS stwierdza, że będą one przestrzegać zasad określonych
w Konstytucji PRL. Nowe związki zawodowe będą bronić społecznych i materialnych interesów pracowników i nie zamierzają pełnić roli partii politycznej. Stoją one na gruncie zasady społecznej własności środków produkcji stanowiącej podstawę istniejącego w Polsce ustroju socjalistycznego. Uznając, że PZPR sprawuje kierowniczą rolę w państwie, ani nie podważając ustalonego systemu sojuszów międzynarodowych”. Treść tych zobowiązań przekazał delegatom na Sali BHP, co wywołało wielki sprzeciw delegatów i zarządzono rozmowę z Lechem Wałęsą.

Rozmowę tę przeprowadził Tadeusz Szczudłowski, protestując przeciwko przyjęciu tych zobowiązań, gdyż m.in. PZPR, nie była w tym Porozumieniu „przewodnią siłą narodu, na czas budowy socjalizmu” tak, jak zapisano to w ułomnej Konstytucji PRL, lecz napisano w tym Porozumieniu, że sprawuje kierowniczą rolę w państwie, pod każdym względem, bez żadnych ograniczeń. To był groźny precedens dla suwerenności Polski.

Lech Wałęsa: Odpowiedział, że nie jest to sprawa ważna, bo to co dzisiaj podpiszę, jutro nie wykonam!

Szczudłowski na to: „Panie Lechu po pierwsze zobowiązania, które Polacy podejmują, zawsze starają się je wykonać. A gdyby Pan usiłował ich nie wykonać, to władza jest jeszcze na tyle silna, że jest w stanie wymusić ich wykonanie. Zaś jeżeli chodzi o zobowiązanie władzy względem nas, na spełnienie obietnic wobec Nowych Samorządnych Związków Zawodowych, nie można liczyć absolutnie.

Wałęsa: W Konstytucji tak jest!

Szczudłowski: W Konstytucji jest przewodnia rola, na czas budowy socjalizmu a nie kierownicza. Pan powinien zdać sobie sprawę, Panie Wałęsa, że przewodnia musi służyć. Kierownicza PZPR wydaje polecenia, a przewodnia słucha. Ten zapis nie jest potrzebny społeczeństwu! Panie Wałęsa niech Pan przemyśli tą sprawę i nie zgodzi się na przyjęcie tych zobowiązań, bo inaczej musi się Pan z tym liczyć, że wcześniej, czy później, powiedzą Panu: Miałeś chamie złoty róg, …”.

Ten głośny spór Tadeusza Szczudłowskiego z Lechem Wałęsą wywołał powszechny sprzeciw i bunt delegatów, pokazany m.in. w filmie, który powstał w 1980/81 „Strajk. Narodziny Solidarności” w reżyserii Leslie Woodheada i przy współpracy Anny Walentynowicz, który pokazuje jak opozycjonistka z Wrocławia, Halina Spasowska zarzuca zdradę Wałęsie i MKS i protestuje, wraz z innymi osobami, przeciwko takim zapisom w Porozumieniu.

W związku z tym Komisja Rządowa, wspólnie z Zespołem Doradców, postanowiła przełożyć planowane podpisanie porozumień z wieczora tego dnia, na dzień następny tj. 31 sierpnia 1980, w niedzielę. Tak też się stało, z tym, że przeciwnych podpisaniu porozumienia m.in. Tadeuszowi Szczudłowskiemu, jego synowi Piotrowi, Panu Złotkowskimu, nie przystawiono wymaganych na przepustkach pieczątek, po to, żeby uniemożliwić im wejście na salę BHP, gdzie podpisano Porozumienia.

Dlatego też 31 sierpnia 1980 partia PZPR osiągnęła to, czego nie była w stanie osiągnąć w 1976 roku. Oficjalnie to zwycięstwo PZPR uroczyście podpisano 31 sierpnia 1980 r.
i jeszcze wsparto kierowniczą rolę PZPR – sojuszami międzynarodowymi."

Stąd bezkarnie Premier współpracuje z Moskwą. Nawet wrak jeszcze nie wrócił do Polski, ba nawet czarne skrzynki, nie wróciły. Opinie i wnioski Prokuratury wydawane są różne ich wnioski w oparciu o kopie a nie oryginały!
#2 | Wincenty Koman dnia 14.02.2014
Kaziu!
Dziękuję za syntetyczne ujęcie tematu i ukazanie paru konkretnych wątków. Jednak nie byłoby zdrady, polskiej racji stanu przy Okrągłym Stole, gdyby nie podporządkowanie Państwa 31.08.1980 "Kierowniczej roli partii PZPR, wspartej sojuszami międzynarodowymi". Niedługo prześlę opracowanie na ten temat.
#3 | Zuzanna dnia 12.02.2014
"...ludzie uczciwi są mniej podejrzliwi, przez co mniej czujni, bowiem w ich systemie wartości nie mieszczą się pewne negatywne zachowania." Artur, pięknie to ująłeś... Najbardziej "naiwni" są święci i dlatego najbardziej wiarygodni i autentyczni.
#4 | Kazia dnia 12.02.2014
Jacku eliminuje się szybko, jednak aby usuwać trzeba mieć niezbite dowody, a zresztą - nie wiem - Wałęsa kiedyś, w latach 80-tych był wyrocznią dla milionów Polaków, każda próba oskarżenia go o cokolwiek skończyłaby się mizernie dla oskarżającego. Zostałby okrzyczany łatwo agentem, tak sądzę, w tej sprawie jak sądzę należy poczekać. No i tematem notki jest Magdalenka, a nie Jadwiga Smile Pozdrawiam.
#5 | Jacek Mruk dnia 12.02.2014
Artur
Uczciwi mają inne kryteria oceny, tym bardziej jeśli nie mają styczności z bagnem. Ja miałem z nim do czynienia, a można powiedzieć że w nim byłem i widziałem wiele od środka, a z perspektywy czasu dostrzegłem że byłem pożywieniem dla tego bagna. W PIS tych kretów było wiele , ale nie wszystkie zostały wygonione co jest szkodą wielką, bo pogrążają partię uniemożliwiając wygranie większościowo wyborów. Intelektualny potencjał jest w PIS i w jego otoczeniu tylko trzeba ich wszystkich zmotywować do otwartej walki ze złem .
Pozdrawiam
#6 | Jacek Mruk dnia 12.02.2014
Kazia
Uważam że kretów należy eliminować od razu po ich zauważeniu. Inaczej PIS tańczy jak na linie , na czym traci Polska.
Pozdrawiam
#7 | Artur dnia 12.02.2014
Jacek ja myślę, że ludzie uczciwi są mniej podejrzliwi, przez co mniej czujni, bowiem w ich systemie wartości nie mieszczą się pewne negatywne zachowania. Tego typu "naiwność" podejrzewam miałeś na myśli? Bo to by pomyślał że premier polskiego państwa podejmie grę z rosyjskim prezydentem przeciwko polskiemu prezydentowi?
A co do PiS - każda partia ma w swoich szeregach karierowiczów czy jak to nazywasz odstających intelektualnie "kretów", ale myślę że z czasem oni znikają i odchodzą, co chyba mieliśmy już kilkakrotnie zauważyć. Mam jednak pewność, że jeśli chodzi o potencjał intelektualny PiS ma ogromny, natomiast pytaniem pod dyskusję jest czy po niego sięga... Pozdrawiam
#8 | Kazia dnia 12.02.2014
Ideowość Jacku to nie jest naiwność, w zderzeniu kłamca - człowiek uczciwy często pozornie wygrywa ten pierwszy, ale tylko pozornie. Nie chciałbyś chyba aby lider PiS upodobnił się do tego z PO? A co do "żywej tkanki" to pobudki dla których większość wyjeżdża są prozaiczne, nie tyle jadą przez lewaków panoszących się w kraju że niby nie mogą ich znieść tylko z powodów ekonomicznych. Jeśli gospodarka nam się polepszy to wrócą.
Pozdrawiam
#9 | Jacek Mruk dnia 12.02.2014
Obaj Kaczyńscy to ludzie wykształceni i mądrzy, ale niestety naiwni jak dzieci. Jarosław do tej pory daje się oszukiwać przez otoczenie na czym traci PIS. Przykładem jest ostatnia nagonka na Jadwigę Chmielowską i wyrzucenie jej z pracy przez kreta w PIS.
Lech za swoją naiwność zapłacił najwyższą ceną , życiem.
Okrągły stół to było przekazanie władzy z łap jednych lewaków dla drugich lewaków bardziej radykalnych {stalinowskich potomków}
Jednym zdaniem Polska straciła swój potencjał i żywą tkankę , która się rozjeżdża po świecie nie godząc się na życie w upokorzeniu.
Pozdrawiam ze smutkiem
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną