Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.08.2016: Prof. T. Marczak: Przemówienie pod Konsulatem Niemiec - godz. 1:00, 10:00, 19:00, 24:00. Janusz Dobrosz: Polityczno prawne aspekty układu poczdamskiego - godz. 1:30, 10:30, 19:30. Prof. M. Dyżewski: Muzyczny ogród Panny Maryi - godz. 2:00, 11:00, 20:00. Prof. R. Szeremietiew: Geocywilizacyjne zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski, cz. 1 - godz. 3:00, 12:00, 21:00. Prof. T. Marczak: Perspektywy rozwoju kwestii ukraińskiej, cz. 1 - godz. 3:30, 12:30, 21:30. Prof. T. Marczak, cz. 2 - godz. 4:35, 13:35, 22:35. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 1 - godz. 6:00, 15:00. L. Żebrowski: Zdrajcy i Bohaterowie, cz. 2 - godz. 7:15, 16:15. Dr S. Krajski: Polska i masoneria. W przededniu wielkiego krachu, cz. 1 - godz. 8:00, 17:00. Dr S. Krajski, cz. 2 - godz. 9:30, 18:30. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Dzisiejsze uroczystości państwowe przeżywałam z uczuciami bardzo ambiwalentnymi. Z jednej strony – flaga na maszt, na ramię broń! i Jeszcze Polska nie zginęła – wobec tego nie da się być obojętnym, serce rośnie, niezależnie od tego, kto rządzi. Ale z drugiej strony, te wzniosłe, uroczyste i piękne chwile zostały bardzo szybko zdmuchnięte, wystarczyło, że prezydent Komorowski otworzył usta, by zacząć przemówienie.

17.08.2013r.


            Gdzieś przy końcu dzisiejszego świętowania najwspanialszego zwycięstwa polskiego przyplątał mi się do głowy taki obraz sprzed co najmniej sześciu lat (a być może i siedmiu): siedzę z Dziadkiem przed telewizorem, oglądamy polskich żołnierzy defilujących przed prezydentem Kaczyńskim – piękne sierpniowe popołudnie, słońce za oknem, a w sercu radość i duma, prawdziwe szczęście. Wtedy wydawało mi się, że każda rocznica Bitwy Warszawskiej będzie wyglądać podobnie, że nic nie jest w stanie zakłócić tej radości i dumy. Wydawało mi się, że chociażby nie wiem co się działo, tego dnia będą milkły kłótnie, polityczne potyczki, nie będzie miejsca dla manipulacji i ataków. Trudno znaleźć piękniejsze i bardziej wielowymiarowe święto narodowe (poza Świętem Niepodległości, które ma znaczenie szczególne i nadrzędne), podczas którego możemy podziwiać kunszt naszych wojskowych (nie tylko Józefa Piłsudskiego, chociaż głównie jego), serce, odwagę i poświęcenie naszych żołnierzy, zaangażowanie Kościoła, modlitwę, która jednoczyła miliony Polaków i cieszyć się, że bolszewik został zbity jak należy.

            Po kilku latach od tamtego dnia, rzeczywistość niejednokrotnie dała mi do zrozumienia, że wtedy bardzo się myliłam.

            Dzisiejsze uroczystości państwowe przeżywałam z uczuciami bardzo ambiwalentnymi. Z jednej strony – flaga na maszt, na ramię broń! i Jeszcze Polska nie zginęła – wobec tego nie da się być obojętnym, serce rośnie, niezależnie od tego, kto rządzi. Ale z drugiej strony, te wzniosłe, uroczyste i piękne chwile zostały bardzo szybko zdmuchnięte, wystarczyło, że prezydent Komorowski otworzył usta, by zacząć przemówienie.

            W prezydenckim przemówieniu nie usłyszeliśmy ani tego, że powinniśmy być niesłychanie dumni z tego, co stało się 93 lata temu – że zatrzymaliśmy parszywych bolszewików, że uratowaliśmy Europę, dlatego jesteśmy wspaniali, a Europa do dziś winna nam składać hołdy. Nie usłyszeliśmy też, że jesteśmy fantastycznym narodem, który umiał się zjednoczyć w chwili potężnego zagrożenia i zrobić wszystko, by ratować Ojczyznę. Usłyszeliśmy za to, że armia musi dostawać pieniążki na zbrojenie, ale nie dostaje przez zły rząd. Potem dostało się także opozycji. Przemówienie w swej wymowie historycznej, patriotycznej było puste, a dodatkowo nie obyło się bez politycznych wycieczek.  Nawet ten dzień nie był dla prezydenta Komorowskiego wystarczająco „święty”, by chociaż 15 sierpnia dać sobie spokój z „robieniem polityki”. Całkowity brak klasy.

            Potem były „Wiadomości” i niby wszystko fajnie, wszyscy się cieszą, ale oczywiście muszą pojawić się teksty: „Tyle mamy tych smutnych świąt narodowych, że przynajmniej jest ta jedna wesoła…” Czyli generalnie taplamy się we własnych klęskach, a dziś mamy jakąś wyjątkową okazję poświętować. Starałam się policzyć, ile to tych smutnych świąt narodowych obchodzimy w ciągu roku, ale dałam sobie spokój – po co polemizować z kimś, kto nie zna historii.

            I już chyba tylko, żeby się dobić, uraczyłam się wieczorem „Bitwą Warszawską”. Sama z siebie nigdy bym tego gniota nie obejrzała, ale domownicy się uparli, że chcą zobaczyć, co temu Hofmanowi wyszło. No cóż, byliśmy więcej niż zażenowani tym, co widzieliśmy na ekranie, a potem to już ogarniał nas pusty śmiech. Osobiście uważam, że film powinien być zatytułowany: „Bitwa Warszawska. Sex and przemoc”. (Piję tutaj do „Superprodukcji” Machulskiego, parodiującej polski przemysł filmowy, w której jeden z bohaterów, grany chyba przez Globisza tłumaczy, że teraz się kręci takie filmy: „Krzyżacy. Sex and przemoc”, „W pustyni  i w puszczy. Sex and przemoc”, „Nasza szkapa. Sex and przemoc”), ewentualnie: „Bitwa Warszawska. Śpiew and przemoc”. I poza tym, że ten film nie miał nic wspólnego z Bitwą Warszawską, nie napiszę, bo szkoda mojej klawiatury. Wspomnę tylko, że prawie umarłam na atak serca, widząc Olbrychskiego w roli Józefa Piłsudskiego. Chociażby nie wiem, jak wspaniałym aktorem był (a w mojej skromnej opinii nie jest), w życiu nie pozwoliłabym Mu zagrać Marszałka.

            Dzień się kończy, a ja nie mogę spać, tylko myślę o tym, że kiedyś mieliśmy prezydenta, który potrafił przepięknie mówić o patriotyzmie, honorze i dumie narodowej i dla którego te wszystkie kwestie były ważniejsze niż doraźne gierki polityczne. Który, kiedy mówił, zwracał się do Polaków, starając się przekazać im wartości, jakie miał w sercu – a nie: do wyborców, krytykując politycznych przeciwników. Kiedyś w święta narodowe byłam naprawdę szczęśliwa.


/Cyranka/

Polecamy na podobny temat:

 

Akademia dla przyszłości i kontaktów

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2872

 

Andrzej Wajda sowieckim agentem wpływu w Polsce? Grzegorz Braun i Piotr Gontarczyk „Pod Prąd” w Hybrydach w Warszawie, 16. 02. 2013 - nasza relacja foto i audio

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=3231

 

Gdzie jesteś Anno W.? Wałęsa - film Andrzeja Wajdy, kreacja nowej historii

 

http://pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=1837

 

Jacek Kaczmarski i Józef Mackiewicz o Katyniu i nie tylko

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2970

 

Polska jako antemurale christianitatis

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2161

 

Wojna polsko - bolszewicka 1920 roku i zbrodnia katyńska w propagandzie komunistycznej Polski, jako modelowy przykład manipulowania historią

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2923

 

Mariusz Patelski: gen. Rozwadowski i kpt. Cooper. Amerykańscy sojusznicy w wojnie polsko-bolszewickiej

 

http://www.pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2271


Komentarze
#1 | Kazia dnia 17.08.2013
Arturze właśnie tak powinno wyglądać to święto! wspaniale że umieściłeś tu te filmy Smile
#2 | Artur dnia 17.08.2013
To może ja tak: YouTube Video
, i tak:
YouTube Video
. Pisz więcej widać szczere emocje i troskę o stan naszego państwa. Pozdrawiam
#3 | Kazia dnia 17.08.2013
Też pamiętam tę defiladę, była wspaniała, żal. Ale wtedy mieliśmy Prezydenta. Filmu nie oglądałam i nie mam zamiaru po Twojej recenzji. Cyranko, udał Ci się bardzo ten tekst.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną