Nasze Radio Logos nadaje. Program na 24.05.2016: Prof. M. Chodakiewicz: Międzymorze - czy uchroni nas przed wojną, cz. 1 - godz. 00:30, 10:30, 20:30, 24:00. Prof. K. Kawalec: Roman Dmowski, cz. 1 - godz. 2:00, 12:00, 22:00. Prof. K. Kawalec, cz. 2 - godz. 3:30, 13:30, 23:30. Prof. dr hab. W. Rezmer: 1939 - problem z terminologią, cz. 1 - godz. 4:00, 14:00. Prof. W. Rezmer , cz. 2 - godz. 5:00, 15:00. T. Płużański: Rotmistrz Pilecki i jego oprawcy, cz. 2 - godz. 5:30, 15:30. P. Gaglik: Wiekopomne znaczenie Konstytucji 3 Maja, cz. 1 - godz. 6:30, 16:30. P. Gaglik, cz. 2 - godz. 7:45, 17:45. L. Żebrowski: Żołnierze Wyklęci - godz. 9:00, 19:00. A. Słomka na Manifestacji przeciw bezprawiu sądowemu - godz. 10:15, 20:15. Między audycjami muzyka.
Nasze Radio Logos - ramówka

Ostatnie komentarze
Z działu "Aktualności":
oraz z pozostałych stron:


Polecane artykuły
Najnowsze artykuły

Tagi

Aktualności

  

Czesław Kiszczak, bo to o nim mowa, urodził się w ubogiej rodzinie, w 1925 r. Pochodzenie miał jak najbardziej słuszne, bowiem jego ojciec nie tylko był robotnikiem ale również prowadził działalność komunistyczną, za którą nawet stracił pracę w okresie międzywojnia. W ślady ojca poszedł syn i w wieku 20 lat zapisał się do Polskiej Partii Robotniczej, a ponieważ stało się to jak łatwo obliczyć w roku 1945, wkrótce stał się członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

07.06.2013r.


Starszy, spokojny pan, który jakby zdumiony popatruje z wyrozumiałym uśmieszkiem na otaczający go świat. Głównie milczy, jeśli cokolwiek mówi to niezbyt długimi, okrągłymi zdaniami. Kreacja godna Oskara.

Czesław Kiszczak, bo to o nim mowa, urodził się w ubogiej rodzinie, w 1925 r. Pochodzenie miał jak najbardziej słuszne, bowiem jego ojciec nie tylko był robotnikiem ale również prowadził działalność komunistyczną, za którą nawet stracił pracę w okresie międzywojnia. W ślady ojca poszedł syn i w wieku 20 lat zapisał się do Polskiej Partii Robotniczej, a ponieważ stało się to jak łatwo obliczyć w roku 1945, wkrótce stał się członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Tam przydzielono mu ważną funkcję organizacji milicji ludowej. Edukację zakończył na gimnazjum, jednak młodego i gorliwego krzewiciela idei komunistycznych rychło zauważyli przełożeni i z końcem 1945 r. wysłali go na szkolenie do Centralnej Szkoły Partyjnej oraz do szkoły dla oficerów polityczno-wychowawczych,  przekształconej potem w Wojskową Akademia Polityczna im. Feliksa Dzierżyńskiego. Potem, bez matury, od razu otrzymał stopień oficerski i został skierowany do Ludowego Wojska Polskiego.

W wojsku zasilił struktury kontrwywiadu wojskowego, a dokładnie Informacji Wojska Polskiego, podporządkowanej sowieckiemu wywiadowi wojskowemu „Smiersz”. Został w ramach działalności WSI wysłany w 1946 r. do Londynu jako pracownik misji wojskowej, ale naprawdę aby rozpracować środowisko żołnierzy z Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, ustalić czy nie są skłonni do powrotu do Polski. raport z tej misji Kiszczak przedstawił dopiero w 1959 r., choć powrócił do kraju już w 1947. Niemniej w zbiorach IPN-u zachowała się lista 54 oficerów armii Andersa, którzy wedle Kiszczaka mieli zamiar wrócić z zamiarem prowadzenia „roboty szpiegowsko-dywersyjnej.” Jak zauważył stanowili zagrożenie, bowiem byli szkoleni w „akcji sabotażowej, minerstwie, pirotechnice i niszczeniu urządzeń kolejowych.” Takie oskarżenie mogło skończyć się dla powracających żołnierzy wieloletnim więzieniem albo i karą śmierci.

Za swój donos Kiszczak otrzymał awans na kapitana i od 1951 r. został dowódcą informacji 18 Dywizji Piechoty w Ełku. Tam tez miał osiągniecia, złożył swym przełożonym raporty obciążające Wacława Komara (vel Mendel Kossoj), Stanisława Flato i Józefa Kuropieskę. Potem piął się dalej i osiągał kolejne stopnie: w 1953 został zwolniony z kontrwywiadu wojskowego i skierowany do Departamentu Kadr MON, przeszedł do rezerwy i pracował w Departamencie Finansów MON a od 1957 r. stał szefem kontrwywiadu Marynarki Wojennej. Na tym ostatnim stanowisku wytrwał do 1965 r. i wtedy został zwierzchnikiem Zarządu Wewnętrznej Służby Wojskowej Śląskiego Okręgu Wojskowego. Potem znów odbył szkolenie, tym razem w Moskwie, operacyjno-strategiczne w Akademii Sztabu generalnego Sił Zbrojnych Związku Radzieckiego i od 1972 r. po kolei był szefem Zarządu II Sztabu Generalnego WP, szefem Wojskowej Służby Wewnętrznej aż dostał nominację na generała broni Wojska Polskiego i pełnił tę funkcję aż do 1979 r. by od 1981 r. do 1990 zajmować stanowisko ministra spraw wewnętrznych. Przez moment zdążył być posłem IX kadencji Sejmu PRL-u i nawet premierem lecz nie udało mu się skonstruować rządu.


„Służba Ojczyźnie Ludowej”, tak swoją działalność tłumaczyłby oficjalnie Kiszczak gdyby ktoś spytał go w ubiegłym ustroju co robił przez cały okres PRL-u. Natomiast ze strzępków informacji wyłania się inna twarz Kiszczaka. Niedawno Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że „ gen. Czesław Kiszczak jest winny dyskryminacji wyznaniowej” bo zwolnił w 1985 r. ze służby milicjanta za zawarcie ślubu kościelnego jednak na podstawie amnestii z grudnia 1989 r., umorzył sprawę. W innym procesie przed tym samym sądem Kiszczak odpowiadał za wyrzucenie w 1985 r. ze służby milicjanta Romualda K. z Koszalina za posłanie córki do pierwszej komunii.  

Uśmieszek z jakim Kiszczak spogląda na ławę sędziowską jest usprawiedliwiony, bo i inne oskarżenia nie dotykają go. Od 1994 r. toczy się sprawa o wydanie szyfrogramu, mającego być podstawą działań milicji w kopalni "Wujek" w 1981 r., gdzie zabito 9 górników (za co grozi mu do 10 lat więzienia), lecz w 2008 r. warszawski Sąd Okręgowy w trzecim procesie umorzył sprawę z powodu przedawnienia, do rozprawy apelacyjnej miało dojść  pierwszego września lecz wszystko wskazuje na to, że umorzenie pozostanie w mocy.  Od 2008 r. odpowiadał zresztą przed tym samym sądem, oskarżony o udział w "zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym" czyli o wprowadzenie stanu wojennego w grudniu 1981 r.


Kiszczak był i jest bliskim współpracownikiem Wojciecha Jaruzelskiego,  wedle dokumentów STASI ujawnionych w "Życiu Warszawy" w 1952 roku Czesław Kiszczak pozyskał go na tajnego współpracownika. Wprawdzie historycy uważają, że Jaruzelski TW „Wolski” zaczął współpracę już w 1946 r. lecz czasem dokonywano powtórnego pozyskania agenta, który zawieszał lub zaprzestawał swojej działalności.  Te jednak bliskie związki między obydwoma spowodowały, ze zazwyczaj nieufny Jaruzelski wysłał Kiszczaka do Magdalenki. Po porozumieniu jakie tam nastąpiło, Kiszczak pozostał Ministrem Spraw Wewnętrznych zdobywając czas na pozyskanie swojego obecnie najpotężniejszego oręża które czyni jego i innych aktorów stanu wojennego bezkarnymi. Są to teczki tajnych współpracowników, których większość podobno została zniszczona.

O tym jak to potężna broń świadczy stosunek Adama Michnika i jego środowiska do dawnych „przeciwników politycznych”. Kiszczak nazywany „człowiekiem honoru” i generał od którego naczelny Wiodącego Tytułu Prasowego nakazał się w mocnych słowach „odczepić” obnażają rangę informacji które ujawnione miałyby skutek bomby medialnej mogącej wywrócić ustalony porządek. Nie na darmo Jaruzelski po procesie Niezabitowskiej zapowiedział że „mogą pospadać aureole z następnych okrągłostołowych głów.”  Pewność siebie jaka bije od Kiszczaka i pogardliwy stosunek do uniżenie go traktującego Michnika nie umknął co niektórym bystrym obserwatorom. Należy do nich Rafał Ziemkiewicz, który w „Michnikowszczyźnie” przytacza autentyczną historyjkę o tym, jak to kloszard sprzedał za grosze do antykwariatu  książkę znalezioną na śmietniku autorstwa Michnika z odręczną dedykacją odautorską dla Czesława Kiszczaka…  Nietrudno się domyślić kto tak bezpardonowo potraktował tak cenny dar, tym samym okazując wdzięczność za otrzymany tytuł „człowieka honoru.”


                W III RP zbrodniarze czują się bezkarni. Kiszczak otrzymuje emeryturę wielokrotnie przekraczającą te otrzymywane przez ludzi których przetrzymywał w więzieniach za przekonania i działalność opozycyjną. Ostatnio nawet nie ma ochoty chodzić na swoje rozprawy sądowe. Zasłania się złym stanem zdrowia i wszystko wskazuje na to, że pozostanie bezkarny.


 

S. Cenckiewicz, Długie ramię Moskwy. Wywiad wojskowy Polski Ludowej 1943–1991 (wprowadzenie do syntezy), Poznań 2011,


J. Królikowski, Generałowie i admirałowie Wojska Polskiego 1943-1990, t. II: I-M, Toruń 2010,


R. A. Ziemkiewicz, Michnikowszczyzna. Zapis choroby, Warszawa 2011


http://gregory501.blox.pl/2007/11/CZESLAW-KISZCZAK-PODEJRZANY-O-PRZEKROCZENIE.html


http://www.wyszkowski.com.pl/index.php?option=com_k2&view=item&id=453:nadredaktor-z-miedzianym-czo%C5%82em&Itemid=94

 

/Kazia/

Polecamy na podobny temat

 

Spotkanie z płk. Lechem Kowalskim nt. książki pt. "Jaruzelski generał ze skazą" - nasza relacja wideo

 

http://pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=1999

 

Dr Leszek Żebrowski w Tarnowie: „Oni byli bolszewikami teraz stali się Europejczykami” nasza relacja wideo

 

http://pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=3308

 

Krzysztof Wyszkowski i Sławomir Cenckiewicz w Sopocie, „Nocna zmiana 20 lat później”

 

http://pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2020

 

Martyrologii narodowej ciąg dalszy

 

http://pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=323

 

Nie zapominajmy, że 4 czerwca 1989, to gruba krecha i początek uwłaszczania starej i nowej nomenklatury!

 

http://pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=1945

 

M: Kornelu, miałeś rację! Sylwetka przywódcy Solidarności Walczącej

 

http://pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=2285

 

Walka za nami i walka przed nami!

 

http://pomniksmolensk.pl/news.php?readmore=1776


Komentarze
#1 | Weneda dnia 06.06.2013
Kazia : A czy matriocha, wyznająca leninizm, to jest internacjonalista?
Czy komunizm internacjonalny, ale pod sowieckim butem,
to jeszcze rewolucja robotnicza, czy może raczej rzesza sowiecka?
I czyż bolszewizm nie udowodnił, że jego celem nie jest
dobro maluczkich, tylko władza absolutna dla "wodzów"?
Czyż w tym celu nie wytępili ponad 120 mln ludzi?
#2 | Kazia dnia 06.06.2013
Już tam trafił. Jest uważany za zbrodniarza. Choć nie wiem czy takie zdanie jest uzasadnione bo czy jako internacjonalista jest Polakiem?
#3 | Weneda dnia 06.06.2013
Sowiecki namiestnik czerwonej dyktatury.
I mam nadzieję, że jako komunistyczny zbrodniarz
trafi na czarne karty historii.
Dodaj komentarz
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

ZALOGUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

ZAREJESTRUJ SIĘ aby móc dodać komentarz.

Powrót na stronę główną